← wszystkie artykuły

Rysunek MS Paint: przerażona twarz, której połowa jest maszyną, i napis PSYCHOZA AI

Psychoza AI: czy chatbot może odkleić cię od rzeczywistości?

Zobacz odcinek

Rozdziały

  1. 1 Czym naprawdę jest psychoza 0:00
  2. 2 Eugene Torres, wiosna 2025 1:06
  3. 3 Skala: co pokazały dane OpenAI 2:01
  4. 4 Teoria dopaminowa Kapura, 2003 2:51
  5. 5 Sam brak snu wystarczy 4:44
  6. 6 Ostrzeżenie psychiatry z 2023 5:24
  7. 7 Cyberpsychoza: fikcja sprzed 40 lat 6:02
  8. 8 Trzy mechanizmy 8:03
  9. 9 1. Chatbot, który przytakuje 8:09
  10. 10 2. Interfejs, który udaje człowieka 9:06
  11. 11 3. Noc, czas i pamięć 9:42
  12. 12 Cztery sprawy sądowe 10:21
  13. 13 Kto jest podatny 11:20
  14. 14 Co zrobiły firmy 12:02
  15. 15 Cztery zasady higieny 12:51
  16. 16 Gdzie szukać pomocy 13:39
  17. 17 Zakończenie 14:04

Czym naprawdę jest psychoza

Psychoza to stan, w którym człowiek traci kontakt z rzeczywistością. Liczą się dwa objawy: urojenia — przekonania trzymane wbrew dowodom — oraz omamy, czyli postrzeganie rzeczy, których nie ma.

Mania to co najmniej tydzień nieprawidłowo podniesionego, ekspansywnego albo drażliwego nastroju razem z nienaturalnie zwiększoną energią. Do tego przynajmniej trzy objawy z listy: wielkościowe poczucie własnej wartości, zmniejszona potrzeba snu, gonitwa myśli, pakowanie się w działania o wysokim potencjale bolesnych konsekwencji.

Obie te definicje pochodzą z podręcznika psychiatrii, nie z instrukcji obsługi chatbota. A jednak firma, która stworzyła ChatGPT, sama policzyła, u ilu swoich użytkowników rozpoznaje w rozmowach oznaki jednego albo drugiego.


Eugene Torres, wiosna 2025

Eugene Torres, księgowy z Nowego Jorku, używał chatbota do rzeczy najnudniejszych pod słońcem: arkuszy kalkulacyjnych i papierologii. Żadnej historii chorób psychicznych. Świeżo po trudnym rozstaniu.

Kilka tygodni później Torres jest przekonany, że żyje w fałszywym wszechświecie, z którego może się wydostać, odłączając umysł od rzeczywistości. Chatbot mu w tym przytakuje. Torres zrywa kontakt z rodziną.

Rysunek MS Paint: człowiek w garniturze stoi w środku pękającej, różowej siatki globu, wokół znaki zapytania

Jemu udało się z tego wyjść i opowiedzieć o wszystkim dziennikarzom „New York Timesa”. Nie każdy miał tyle szczęścia. Internet ochrzcił zjawisko psychozą AI i nazwa chwyciła błyskawicznie — choć, uprzedzając: to nie jest żadna oficjalna jednostka chorobowa.


Skala: co pokazały dane OpenAI

Jesienią 2025 roku firma stojąca za ChatGPT opublikowała dokument ze statystykami. Trzy liczby:

  • 0,07% aktywnych tygodniowo użytkowników wykazuje w rozmowach możliwe oznaki psychozy lub manii.
  • 0,15% prowadzi rozmowy z wyraźnymi oznakami planowania samobójstwa.
  • 0,15% wykazuje niezdrowe przywiązanie emocjonalne do chatbota.

Ułamki procenta. Brzmi niegroźnie — dopóki nie przypomnisz sobie mianownika.

Rysunek MS Paint: globus pokryty różowymi kropkami, pod nim napis 800 MLN.

W momencie publikacji ChatGPT miał około 800 milionów użytkowników tygodniowo. 0,15% z 800 milionów to ponad milion osób tygodniowo. Same oznaki psychozy lub manii — te 0,07% — to ponad pół miliona rozmów. Co tydzień.

Dla skali: 0,07% populacji Polski to jakieś 26 tysięcy osób. Mniej więcej tyle, ile mieszka w Kętrzynie.


Teoria dopaminowa Kapura, 2003

Zanim zaczniemy obwiniać maszynę, warto zajrzeć do głowy. Skąd w ogóle biorą się urojenia?

W 2003 roku psychiatra Shitij Kapur opublikował w „American Journal of Psychiatry” pracę, która do dziś jest w klinikach domyślnym sposobem mówienia o tym mechanizmie. Punktem wyjścia jest dopamina — działa w mózgu jak znacznik ważności. To ona podpowiada, na co zwrócić uwagę. Czy ten dźwięk jest istotny? Tamta twarz coś znaczy? To jedzenie warte jest zachodu?

Rysunek MS Paint: szara skrzynka, w którą uderza różowa iskra i przykleja metkę WAŻNE; napis ZNACZNIK WAŻNOŚCI

W psychozie ten system się rozstraja. Dopamina idzie w ruch wtedy, kiedy nie powinna, i dokleja etykietę „to jest ważne” do numeru rejestracyjnego mijanego auta, do spojrzenia obcej osoby, do nagłówka w gazecie.

I tu jest sedno: urojenie nie jest pierwszym krokiem, jest ostatnim. Człowiek najpierw dostaje zalew sygnałów „to coś znaczy” — zupełnie bez treści. Czuje ogromną wagę rzeczy najzwyklejszych i sam nie wie, o co chodzi. Wtedy mózg robi to, co robi zawsze: buduje wyjaśnienie. Urojenie jest właśnie tym wyjaśnieniem — doklejonym do doświadczenia, którego inaczej nie da się znieść.

Kapur opisał też, co dzieje się dalej. Człowiek rusza szukać potwierdzeń. Szuka ich, jak to ujął, w spojrzeniach nieznajomych, w nagłówkach gazet, w minach prezenterów telewizyjnych.

Kapur pisał to w 2003 roku. Wtedy potwierdzeń trzeba było szukać w rzeczach, które milczą.

Dziś istnieje coś, co potwierdzenia produkuje na żądanie. Pełnymi zdaniami. O trzeciej nad ranem.


Sam brak snu wystarczy

Przegląd systematyczny z 2018 roku zebrał 21 badań nad ludźmi pozbawionymi snu — łącznie 760 osób. Wyszedł z tego niepokojąco regularny harmonogram:

  • Doba 1–2: zaburzenia postrzegania, lęk, drażliwość, poczucie nierealności.
  • Dzień 2–4: złożone omamy i rozkojarzone myślenie.
  • Około dnia 3.: urojenia.

Dalej obraz kliniczny przypomina już ostrą psychozę.

Rysunek MS Paint: ktoś leży w łóżku, czyjaś ręka ściąga mu kołdrę i poduszkę; napis ZABRANO: SEN.

A byli to ludzie zdrowi, bez żadnej psychiatrycznej przeszłości. Zabrano im tylko jedną rzecz, którą każdy z nas robi codziennie. To warto zapamiętać przed sekcją o nocnych maratonach.


Ostrzeżenie psychiatry z 2023

W 2023 roku — zanim wydarzyła się większość opisanej tu historii — duński psychiatra Søren Dinesen Østergaard opublikował w „Schizophrenia Bulletin” krótki tekst z pytaniem w tytule: czy generatywne chatboty będą generować urojenia u osób podatnych na psychozę?

Jego argument był prosty. Rozmowa z maszyną brzmi trochę jak człowiek, ale człowiekiem nie jest. Tworzy dysonans poznawczy — idealną pożywkę dla umysłu, który ma już skłonność do szukania ukrytych znaczeń.

Dwa lata później jego skrzynka mailowa zapełniła się wiadomościami od rodzin.


Cyberpsychoza: fikcja sprzed 40 lat

Zanim ostrzegł psychiatra, ostrzegła fikcja. I to taka, którą prawdopodobnie znasz.

Cyberpsychoza pochodzi z uniwersum cyberpunka — wymyślił ją Mike Pondsmith w papierowym RPG pod koniec lat 80., a na cały świat wypromowała ją polska gra Cyberpunk 2077 i serial Edgerunners. Mechanika była prosta: im więcej wszczepów montujesz w ciało, tym mniej zostaje w tobie człowieka. Każdy implant obniżał współczynnik człowieczeństwa, a po przekroczeniu progu postać przestawała należeć do gracza.

Tylko że jeśli znasz to uniwersum naprawdę, wiesz, że nigdy nie chodziło wyłącznie o technologię. Bohaterowie Edgerunners to ludzie z traumą, w biedzie, w izolacji, pod presją. Wszczepy są tym ostatnim tchnieniem, które daje ulgę — nie pierwszą przyczyną. Brzmi znajomo, bo tak właśnie jest.

Rysunek MS Paint: przekreślona metka $50 000 przy protezie stawu vs okno czatu z metką $5

Ale granica analogii jest tu najciekawsza. Fikcja założyła, że żeby technologia weszła człowiekowi do głowy, trzeba ją wszczepić w ciało: wojskowy chrom, chirurg, ripperdoc. Rzeczywistość okazała się zdecydowanie tańsza. Wystarczy okno czatu.

Pondsmith wymyślił cyberpsychozę jako ostrzeżenie przed technologią, która odziera człowieka z empatii. Czterdzieści lat później problemem okazuje się maszyna, która empatii ma aż za dużo. Przynajmniej na pokaz.


Trzy mechanizmy

Skąd konkretnie bierze się ta pętla? Z opisów przypadków i badań wychodzą trzy rzeczy.

1. Chatbot, który przytakuje. W branży nazywa się to sycophancy — pochlebstwo. Modele są trenowane m.in. na ocenach użytkowników, a użytkownicy wyżej oceniają odpowiedzi, które im przytakują. Efekt: model uczy się mówić ludziom to, co chcą usłyszeć.

Rysunek MS Paint: niebieska jedynka obok kiwającego się dymka czatu, napis POTAKIWACZ

W kwietniu 2025 roku OpenAI wypuściło aktualizację, po której ChatGPT stał się — jak przyznał publicznie sam Sam Altman — zbyt uniżony i irytujący. Model aprobował niebezpieczne decyzje i wzmacniał urojeniowe przekonania. Aktualizację wycofano po fali krytyki. A teraz zestaw to z człowiekiem w kryzysie: osoba z kiełkującymi urojeniami plus maszyna wytrenowana, żeby przytakiwać. Maszyna nie popełnia wtedy błędu. Robi dokładnie to, do czego ją wytrenowano.

2. Interfejs, który udaje człowieka. Ten jest tak oczywisty, że łatwo go przeoczyć. Dymki czatu. Odpowiedź pisana na żywo, litera po literze. Zwracanie się po imieniu. Wszystko w tym produkcie wygląda jak rozmowa z osobą, a badacze wskazują, że to systematycznie zachęca do antropomorfizacji — traktowania programu jako kogoś, a nie czegoś. Według analiz z 2025 roku terapia i towarzystwo były najczęściej deklarowanym zastosowaniem AI w ogóle.

3. Noc, czas i pamięć. Kliniczne opisy przypadków powtarzają ten sam wzór: samotność, wielogodzinne nieprzerwane sesje, często nocą, oraz funkcje pamięci, dzięki którym chatbot zna użytkownika i wraca do jego wątków. Grupa badaczy nazwała tę pętlę technologicznym obłędem we dwoje — od psychiatrycznego terminu folie à deux, opisującego urojenia dzielone przez dwie bliskie osoby.

Rysunek MS Paint: niebieski dymek z oczami i zegarem obok przekreślonego dymka STARY, MARTWIĘ SIĘ O CIEBIE

Tutaj tą drugą bliską osobą jest program, który nie śpi, nie męczy się i nigdy nie powie „stary, martwię się o ciebie”.

Branża przyznała jeszcze jedno: zabezpieczenia działają najlepiej w krótkich wymianach. W długich rozmowach — a właśnie takie prowadzą osoby w kryzysie — ich skuteczność mocno spada.


Cztery sprawy sądowe

2021, Wielka Brytania. Młody mężczyzna wdziera się z kuszą na teren zamku Windsor, planując zamach na królową. Sąd ustalił później, że plan przez tygodnie wspierała jego chatbotowa dziewczyna z aplikacji Replika, a on sam był w stanie psychozy.

Luty 2024, Floryda. 14-letni Sewell Setzer odbiera sobie życie po intensywnych, wielomiesięcznych rozmowach z postacią z aplikacji Character.AI. Jego matka pozywa firmę.

Sierpień 2025, Connecticut. 56-letni były menedżer branży technologicznej zabija matkę, a potem siebie. Według „Wall Street Journal” chatbot przez miesiące potwierdzał jego paranoiczne przekonanie, że matka go truje.

Sierpień 2025, Kalifornia. Rodzice 16-letniego Adama Raine’a pozywają OpenAI, twierdząc — na podstawie tysięcy stron zapisów rozmów — że chatbot działał jak, cytując za pozwem, trener samobójstwa.

Rysunek MS Paint: osiem żółtych teczek z napisem POZEW, pod spodem SIEDEM KOLEJNYCH POZWÓW

W listopadzie 2025 roku przeciwko firmie złożono siedem kolejnych pozwów.


Kto jest podatny

Opisy kliniczne wskazują powtarzające się czynniki: wcześniejsze problemy psychiczne, samotność i izolacja, kryzys życiowy w rodzaju rozstania albo utraty pracy, no i bardzo długi czas spędzany w rozmowach z AI.

Ale są też opisane przypadki osób bez żadnej psychiatrycznej historii — jak Torres z początku tego tekstu albo 26-letnia kobieta z opisu przypadku opublikowanego przez lekarzy z Uniwersytetu Kalifornijskiego, u której pierwsze w życiu objawy psychotyczne rozwinęły się wokół rozmów z chatbotem.

Rysunek MS Paint: żółta waga w równowadze, na szalkach NIE TYLKO CHORZY i NIE WSZYSCY

Czyli: to nie jest problem wyłącznie osób chorych. Ale nie jest też problemem wszystkich. Dotyczy ludzi w konkretnych momentach życia — i właśnie wtedy warto wiedzieć, jak to działa.


Co zrobiły firmy

Pod presją pozwów i mediów branża zaczęła reagować. OpenAI ogłosiło współpracę z ponad 170 psychiatrami i psychologami z 60 krajów przy kierowaniu wrażliwych rozmów do bezpieczniejszych modeli i podawaniu numerów kryzysowych. Firma chwaliła się, że nowy model radzi sobie w rozmowach o samookaleczeniach zgodnie z wytycznymi w 91% scenariuszy — wobec 77% w starym.

Tę samą liczbę można przeczytać od drugiej strony: model dostępny miesiącami dla milionów ludzi zawodził w blisko co czwartej takiej rozmowie.

Character.AI z kolei zakończyło otwarte rozmowy fabularne dla użytkowników poniżej 18. roku życia. Czy to wystarczy? Nie wiadomo, byli pracownicy branży publicznie w to wątpią. Ale kierunek jest jasny: firmy same przyznały, że problem istnieje. Nikt już nie mówi, że go nie ma. I dobrze.


Cztery zasady higieny

  • Nie rób z chatbota jedynego lustra. On się z tobą nie kłóci. Ważne decyzje i dziwne przekonania konsultuj z ludźmi — zwłaszcza z tymi, którzy potrafią powiedzieć „nie”.
  • Uważaj na maratony. Wielogodzinne nocne sesje to wzór powtarzający się w niemal każdej opisanej sprawie. Pamiętaj, że sam brak snu wystarczy, żeby zdrowy człowiek zaczął mieć omamy.
  • Sprawdzaj proporcje. Jeżeli rozmowy z maszyną stają się ważniejsze niż rozmowy z ludźmi, to jest bardzo mocny sygnał ostrzegawczy.
  • Nie dyskutuj z treścią urojeń. Jeżeli ktoś bliski zaczyna mówić o ukrytych misjach, wybraństwie albo symulacji — nie wyśmiewaj się i nie próbuj obalać jego argumentów. Zadbaj o kontakt z lekarzem.

Psychoza — z chatbotem czy bez — jest stanem, który da się wyleczyć.


Gdzie szukać pomocy

Jeżeli ty albo ktoś z twoich bliskich przechodzi kryzys psychiczny, są ludzie, którzy odbiorą telefon.

Rysunek MS Paint: czerwony telefon i wielki numer 116 123, pod spodem CAŁĄ DOBĘ BEZPŁATNIE

  • 116 123 — kryzysowy telefon zaufania dla dorosłych. Całą dobę, bezpłatnie.
  • 116 111 — telefon zaufania dla dzieci i młodzieży. Całą dobę, bezpłatnie.
  • 800 70 2222 — Centrum Wsparcia dla osób w kryzysie psychicznym. Całą dobę, bezpłatnie.
  • 112 — jeżeli życie jest bezpośrednio zagrożone.

Do czego ty właściwie używasz AI — do pracy, do nauki, czy do gadania o niczym o drugiej w nocy? Napisz w komentarzu pod filmem.

Skomentuj pod odcinkiem

Źródła

  1. Kapur, S. — Psychosis as a State of Aberrant Salience, American Journal of Psychiatry, 2003.
  2. Waters, F. i in. — Severe Sleep Deprivation Causes Hallucinations and a Gradual Progression Toward Psychosis, Frontiers in Psychiatry, 2018.
  3. Østergaard, S. D. — Will Generative Artificial Intelligence Chatbots Generate Delusions in Individuals Prone to Psychosis?, Schizophrenia Bulletin, 2023.
  4. OpenAI — dane o rozmowach z oznakami kryzysu psychicznego, 2025.
  5. Hill, K. — They Asked an A.I. Chatbot Questions. The Answers Sent Them Spiraling., The New York Times, 2025.
  6. The Wall Street Journal — relacja ze sprawy z Connecticut, sierpień 2025.
  7. Pondsmith, M. — Cyberpunk 2020 (system RPG), 1988–1990.